 |
Politologia, Uniwersytet Jagielloński Politologia, Uniwersytet Jagielloński, 2009/2010
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mosze Bergstein
Mędrzec Syjonu
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 2421
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 22:06, 01 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
wincent ferrer napisał: | Hmm...gówniarze nie mają jeszcze 13 lat więc ciekawe co będzie za pare lat...cóż-sukcesy "bezstresowego" i nieobpowiedzianego "wychowania" przez "rodziców".Witaj Europo! |
W taki sposób skomentował wincent ferrer link wklejony przez W w temacie "Społeczeństwo obywatelskie"; wobec czego skończmy już ten temat, bo naprawdę lecicie PiSem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mary$
Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 1409
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z jutra
|
Wysłany: Sob 22:13, 01 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
[quote="Mosze Bergstein"]Owszem, zdarza się. Jak sądzę równie często, a może rzadziej niż dzieci z rodzin konserwatywnych, w których się je leje, zamiast wychowywac, i które potem myślą, że tak właśnie się postępuje w kontaktach międzyludzkich.
[quote]
a skąd to spostrzerzenie? z obserwacji? przypomina się tekst mojej mamy "Nie znam dzieci które by się zachowywały tak jak ty"...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mosze Bergstein
Mędrzec Syjonu
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 2421
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 22:27, 01 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Ja jestem wychowany "bezstresowo". Znaczy- było mi wiele wolno, ale była też świadomość, że jeśli przekroczę tę daleko zakreśloną granicę, to kary nie uniknę. I z reguły nie przekraczałem tej granicy, ale! obejmowała ona bardzo szeroki zakres tolerancji; nie chodzę teraz po ulicach i nie leję ludzi. I nie znam zbyt dużej ilości osób, które byłyby w domu bite- a jednocześnie te osoby również nie stanowią aktualnie grona tzw. "patologii".
Wysnuwanie teorii typu "bezstresowe wychowanie rodzi patologię" jest po prostu bzdurą.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wincent ferrer
Regnum Christi
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 1371
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 22:40, 01 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Mosze Bergstein napisał: |
W taki sposób skomentował wincent ferrer link wklejony przez W w temacie "Społeczeństwo obywatelskie"; wobec czego skończmy już ten temat, bo naprawdę lecicie PiSem. |
Mosze to był mój pierwszy wpis w temacie,a ty wyskakujesz z takim tekstem dobiero teraz?
Cytat: | Wysnuwanie teorii typu "bezstresowe wychowanie rodzi patologię" jest po prostu bzdurą. |
No nie Ja traktuje to jako ironię oczywiście...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mary$
Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 1409
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z jutra
|
Wysłany: Sob 23:57, 01 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Mosze Bergstein napisał: | Ja jestem wychowany "bezstresowo". Znaczy- było mi wiele wolno, ale była też świadomość, że jeśli przekroczę tę daleko zakreśloną granicę, to kary nie uniknę. I z reguły nie przekraczałem tej granicy, ale! obejmowała ona bardzo szeroki zakres tolerancji; nie chodzę teraz po ulicach i nie leję ludzi. I nie znam zbyt dużej ilości osób, które byłyby w domu bite- a jednocześnie te osoby również nie stanowią aktualnie grona tzw. "patologii".
Wysnuwanie teorii typu "bezstresowe wychowanie rodzi patologię" jest po prostu bzdurą. |
Mosze - co to jest teoria? /jak Ci poszed kolos;) - chyba nie najlepiej/...
Ja twierdzę, że "bezstresowe wychowanie" jest bzdurą i tyle, niesie za sobą dużo możliwości błędów wychowawczych i w tej "potocznej, wykrzywionej" formie nie spełnia wymagań i oczekiwań wobec wychowania do życia w społeczeństwie obywatelskim.
Dla mnie sytuacja w której dziecko zwracałoby się do mnie po imieniu i w żywe oczy krzyczało, że ma prawo robić co chce (mając lat 8 ), a nie może tylko dlatego, że nie ma kasy byłaby nie do zniesienia../taką sytuacje znam i wynikła ona właśnie ze szczytnych założeń rodziców tego bachora, że będą mu pozwalać się rozwijać, a teraz trzeba leczyć rodzinę...;(/
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Olej
C*
Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 3075
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: a cholera wie skąd
|
Wysłany: Nie 2:44, 02 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
wincent ferrer napisał: | psychologowie dzielą wychowanie na:demokratyczne,autorytarne i właśnie liberalne.Zgadnij pod które się łapie "bezstresowe"? |
Nawet przyjąwszy ten podział mamy dowód jedynie na to, że bezstresowe to liberalne. Ani słowa na temat tego, że liberalne to bezstresowe, więc nie widzę sensu czepiania się liberałów.
wincent ferrer napisał: | do sporu wciągneliście je Ty i Mosze stając w obonie liberalnego pojmowania świata dlatego że jest liberalne a nie dlatego że jest sensowne. |
Dobre. Tak samo można powiedzieć o Tobie, że bronisz swojego stanowiska tylko dlatego, że jest konserwatywne.
wincent ferrer napisał: | bezstresowe wychowanie to brak narzucania obowiązków, i brak wyciągania konsekwencji z postępowania dziecka |
Czyli de facto brak wychowania. To chciałeś powiedzieć?
Mary$ napisał: | Ja twierdzę, że "bezstresowe wychowanie" jest bzdurą i tyle, niesie za sobą dużo możliwości błędów wychowawczych |
O właśnie! "Możliwości błędów"! Czyli istnieje takie prawdopodobieństwo, że ktoś mądry i odpowiedzialny zarazem wychowa swoje dziecko na ludzi właśnie w ten sposób. Jaki jest sens skreślania danej metody tylko dlatego, że może wywołać opłakane skutki? Równie dobrze może dojść do takiej sytuacji, o której mówił Mosze (choć ironizował), że dziecko trzymane krótko i w razie potrzeby bite będzie potem w życiu zachowywało się podobnie w stosunku do innych.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mary$
Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 1409
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z jutra
|
Wysłany: Nie 3:10, 02 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
olej - ja mówie o dwóch "wychowaniach": tym "właściwie" bezstresowym (pierwotnym, sformuowanym przez psychologów i pedagogów) i tym co z niego zostało, czyli o nieumiejętnie wprowadzanej zasadzie pełnej swobody, która w takim ujęciu sprowadza się do puszczenia samopas.
i jest jeszcze jedno "ale" - ta pierwsza, "fachowa" metoda też nie dla każdego będzie odpowiednia...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mosze Bergstein
Mędrzec Syjonu
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 2421
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Nie 11:00, 02 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Olej napisał: | Równie dobrze może dojść do takiej sytuacji, o której mówił Mosze (choć ironizował), | Wcale nie ironizowałem - psychologowie mówią o tym od dawna...
Dobra. Skończmy temat. Wam można udowodnić to, że piszecie bzdury, mylicie się w zeznaniach i plączecie jak skurczybyk, a mimo to z uporem maniaka pleciecie te swoje androny. Koniec gadki. Zgadzamy się z waszymi wnioskami:
1. Wychowanie bezstresowe jest złe; skutkuje patologiami; dzieci wychowane bezstresowo biją i napadają innych.;
2. To ja zacząłem ten temat i to ja próbowałem udowodnić wszystkim, że wincent ferrer utożsamia liberalne wychowanie z pobitymi dziećmi.
3. Wszawy liberalizm jest wstrętny.
A teraz koniec tematu bo ten został poświęcony zupełnie czemu innemu!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mary$
Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 1409
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z jutra
|
Wysłany: Nie 11:59, 02 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
ale nie rzucaj się tak. Jak najbardziej w temacie jest dyskusja nad wychowaniem do bycia członkiem społeczeństwa (w tym obywatelskiego)..rozumiem, że skończyła Ci się chęć powtarzania jak mantra, że konserwatyści na liberalizm plują bez namysłu, a wychowanie laseferystyczne nic nie ma wspólnego z liberalnym. Mówię tylko za siebie, po raz kolejny i z naciskiem: takie wychowanie nie jest złe, lecz jako norma pedagogiczna, powszechnik mający obowiązywać każdą rodzinę, bo taki jest "jedynie słuszny trend", a kto się do niego nie stosuje jest uwstecznionym, prawdopodobnie lejącym dzieci konserwatystą (ach!) nie powinno wogóle mieć miejsca.
proszę, wskaż mi jakieś psychologiczne stwierdzenia mowiące o tym, że konserwatyści mają w stopniu większym od reszty społeczeństwa tendencję do nieefektywnego stosowania kar cielesnych...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mosze Bergstein
Mędrzec Syjonu
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 2421
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Nie 12:34, 02 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Ja o tym nie piszę. I to jest właśnie ten problem. Wypisujecie dziwactwa a sami próbujecie z wincentem wmówić innym nie ich słowa.
Powiedziałem, że dzieciaki w domu bite mają tendencję do powielania tego wzorca. I tu nie chodzi wcale o wychowanie liberalne/ bezstresowe czy konserwatywne / (rozumiem, że stresowe:P). Chodzi o to, że utożsamienie przez wincenta ferrera prawdopodobnej tragedii rodzinnej w postaci braku zainteresowania dzieckiem albo wręcz czynników patologicznych (bicie, picie, ćpanie czyli po prostu CHOROBA) z wychowaniem "liberalnym" czy "bezstresowym" jest nonsenowne, świadczy o płyciźnie autora, i próba bronienia tej tezy jest cokolwiek karkołomna.
A z kolokwium dostałem 9 pkt;prywatnie zaś w dupie mam to, co paru oszołomów, którzy wymyślili przedmiot-oksymoron czyli "teoria polityki", i którym się wydaje, że politolog może cokolwiek kształtować- sądzą na temat tego, czym jest teoria.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Hybris
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pon 19:37, 03 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Macie jakieś ekstremistyczne podejścia. O ile dobrze, zrozumiałam, że jeśli bić dziecko to już na zabój, albo nie bić w ogóle. Czarne albo białe... A jest jeszcze szare oblicze. Mozna bic dzieci, ale to nie znaczy prac ile wlezie. Poza tym niektore dzieci maja trudne charaktery i naprawde wymagaja silnej reki, ktora wspomoze proces wychowawczy. Inne dzieci sa z natury spokojne, wiec nawet nie ma powodow, by uciekac sie do bardziej radykalnych metod wychowawczych...
Reasumujac: sposob wychowania nalezy dostosowac do dziecka, a nie dziecko do metody wychowaczej.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mosze Bergstein
Mędrzec Syjonu
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 2421
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pon 20:44, 03 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Ależ jak najbardziej. Błędne jest po prostu założenie, że jak się daje dziecku na głowę wleźć, to jest to wychowanie "liberalne" czy "bezstresowe".
A już zupełną bzdurą jest twierdzenie, że pobity (we wklejonym artykule) dzieciak padł ofiarą wychowanych bezstresowo...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mary$
Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 1409
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z jutra
|
Wysłany: Pon 21:32, 03 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
bingo!!! ale taka mama z tatą, co to sobie dali wleźć na głowę mówią - "no jak to, przecież myśmy go tak dobrze traktowali! jak mądrego i rozsadnego! równego! daliśmy się mu rozwijać..." to jest maskowanie własnych ułomności...
problemem jest tylko stereotyp takiego "wychowania" traktowany w dodatku jako najbardziej trafny wariant wychowania..
btw: Kto to sa ci"Macie..."?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mosze Bergstein
Mędrzec Syjonu
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 2421
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pon 22:25, 03 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
No ale to MaryS przepraszam najuprzejmiej, ja nigdzie nie napisałem, że wychowanie bezstresowe to dawanie wejść na głowę. Wiesz dobrze, kto tą tezę forsuje:P
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|